facebook

instagram

Blog: Biwakowanie z dzieckiem, nie takie straszne jak się wydaje! :)

2018-09-03

          Ponieważ synoptycy wieszczą nam piękną jesień – przynajmniej do połowy września - wrzucamy tekst, który przygotowany nieco wcześniej leżał na półce przez chwilę. A w związku z tym, że aura na dworze zachęca, to może jeszcze któraś z Was, drogie Mamy skorzysta z pomysłu.

 

          Na niektórych hasło biwakowanie działa odstraszająco, a biwakowanie z maluchem już w ogóle nie mieści się w głowie. No bo jak upchnąć pół domu w namiocie, do tego brak bieżącej wody, komary i inne robactwo. Są jednak mamy, które od małego chcą dawać dzieciom poczucie bliskości z naturą i nie straszne im „niedogodności”. Jedną z takich mam jest Beata – Survivalowa Mama, która przygotowała dla Was tekst o tym jak biwakować z maluchem.

 

          Sezon biwakowy chyli się ku końcowi, jednak nie wszystkich odstrasza chłodniejsza pogoda, bo jesień potrafi zaskoczyć swoim urokiem nawet w pochmurne dni. I choć najlepszy okres na biwakowanie to późna wiosna i lato (ze względu na przyjemne temperatury) to wczesna pogodna jesień też może okazać się bardzo właściwym momentem.

          Myślę, że tych wszystkich, którym przyroda i natura jest bliska nie trzeba specjalnie zachęcać do obcowania z nią. My (ja i mąż) po raz pierwszy wzięliśmy córkę pod namiot, kiedy skończyła 3 lata, znam jednak przypadki, kiedy pod namiot jeździły również mniejsze dzieci – 1,2 lata). Nie ma jednego określonego wieku, kiedy można spróbować biwakowania z dzieckiem, wszystko zależy od tego czy Wy i Wasze maluchy są gotowe. Przecież to nic innego jak kwestia organizacji i trzeźwego myślenia. Niemniej jednak, jeśli ktoś jest laikiem w temacie obcowania z naturą na początek zaleciłabym stopniową „adaptację”, pozwoli to oswoić się z dźwiękami, otoczeniem i poczuć się pewnie.

          Pierwsze biwakowanie polecam odbyć w dzień, poszukać wcześniej miejsce, w którym chcemy spędzić ten czas, najlepiej wybrać się stosunkowo blisko miejsca zamieszkania, aby w razie „awarii” móc w szybki, sprawny i spokojny sposób wrócić do domu.

          Kolejnym ważnym elementem jest wybór wyposażenia, które zabierzemy ze sobą. Oczywiście zależy ono głównie od tego w jakim czasie, gdzie i ile czasu zamierzamy poświęcić takiej aktywności. Nie zapominając także o ilości osób. Poniżej wrzucam podstawową listę, którą oczywiście można modyfikować wg potrzeb i upodobań.

           Podstawa to: namiot, śpiwory (dostosowane do temperatury), karimaty, koc (w razie gdyby jednak komuś było zbyt chłodno), kilka źródeł światła (latarki i światło do namiotu), ubranie na zmianę (na wypadek ubrudzenia ale głównie w przypadku zmiany pogody), apteczka, naładowane telefony + powerbank, zapalniczka/krzesiwo, multitool (taki scyzoryk z nożyczkami, pilniczkiem itd.), piła/siekierka/saperka, kuchenka turystyczna, jedzenie do przygotowania na ciepło i suche przekąski, nóż, woda do picia, spork (zestaw nóż/łyżka/widelec), talerzyki, ręczniki papierowe, termos, worki na śmieci.

           Maluchom oswoić się z miejscem na pewno pomoże ulubiony pluszak lub inna zabawka. Oczywiście wyżej wymienione rzeczy dotyczą zarówno dorosłych jak i dzieci. Dodatkowo jednak wypadałoby zabrać chusteczki nawilżane (dobre na wszystko), płyn do czyszczenia dłoni, spray na komary/owadyu/kleszcze.

           Oczywiście ciężko jest przygotować idealny plan dla każdego. Każdy z nas jest na innym etapie, jedni będą chcieli spróbować swoich sił w biwakowaniu, inni to zapewne weterani w tym temacie jednak w każdym wypadku biwakowanie z małym dzieckiem to wyzwanie na które warto się przygotować. Nawet, jeśli za pierwszym razem nie wypadnie ono idealnie to nie warto się poddawać, zawsze warto spróbować ponownie, wybrać inne miejsce, zdobyć szersze informacje i ulepszać swój zestaw podróżniczy (my też tak robimy).

O czym warto pamiętać biwakując z dzieckiem?

           Bez względu na to, czy chcemy spędzić czas na polanie, czy w lesie musimy pamiętać, że nie jesteśmy tam sami. Otaczająca natura, rośliny, zwierzęta, owady.... nasze poczynania powinny to uwzględniać więc warto pamiętam, że wszystko powinno się odbywać z poszanowaniem dla niej/nich. Zachowujmy się tak aby dzieci, które uczą się od nas, wyrosły w szacunku do otaczającej nas natury i w przyszłości postępowały odpowiedzialnie w stosunku do niej. Jest to doskonałe pole do pokazania dzieciom jak dbać o to co nas otacza, wytłumaczmy że nie wolno śmiecić, oraz porozmawiajmy z dziećmi o niebezpieczeństwach które również są wokół nas. Między innymi by się nie oddalały od, że mogą je/ nas ukąsić węże, albo że nie można samemu zrywać i jeść żadnych roślin/owoców/czy grzybów tylko pod nadzorem rodzica.

          Jeszcze raz chciałabym gorąco polecić wszystkim taką formę spędzania czasu na świeżym powietrzu. Chyba każde dziecko uwielbia, gdy ma pełno miejsca do biegania, brudzenia się i kreatywnej zabawy. Nowe otoczenie bywa również mocno fascynujące i inspirujące także dla młodych ludzi. Jako dziecko bardzo często biwakowałam z rodzicami co wspominam z dużym sentymentem. Dlatego też staram się przekazywać mojej córce podobne wartości jakie otrzymałam w dzieciństwie, a zarazem chce aby jej dzieciństwo również obfitowało w cudowne przygody, które kiedyś będzie miło wspominała podobnie jak i ja.  Pamiętajmy że obserwowanie natury, poznawanie jej, posiłki na świeżym powietrzu, czy też nowe leśne zabawy to wielka frajda dla dzieciaków. Wspólnie spędzony czas z nimi to jedno z najpiękniejszych doświadczeń, z których powinniśmy korzystać. A jeśli można dodatkowo połączyć to z relaksem na świeżym powietrzu tylko trzeba korzystać! więc nie martwcie się o nic, zaplanujcie już dziś swój wspólny pierwszy wypad i wyruszajcie!

Pozdrawiam Survivalowa Mama

 

 

powrót